ziemek oszalał, czyli w 80 miejsc brzegiem bałtyku…
ziemek oszalał… tzn. nie jakoś nagle, teraz, już jak go poznałem to był lekko szalony. powiedział mi wtedy: – słuchaj, jadę dookoła świata, trzeba by o tym napisać. bo to nie będzie zwykły wyjazd, to będzie wielkie podróżnicze reality show, historia, na którą każdy będzie mógł mieć wpływ… gadał i gadał, a ja słuchałem.
siadłem, napisałem. przeczytać możecie TU
teraz ziemek, jako, że do wyjazdu dookoła świata zostało jeszcze trochę czasu, postanowił zrobić akcję promocyjną na polskiej plaży. szaleństwo posuwa się naprzód, bo koleżka zamierza przejść całe wybrzeże i zahaczyć po drodze 80 miejsc. odwiedzi miasta i miasteczka, latarnie morskie i plaże nudystów. zrobił 30 tysięcy ulotek i będzie je rozdawał na lewo i prawo…
ziemek, powiedz mi tylko, jak się będziesz przez te plaże golasów przemieszczał. że na bosaka to wiemy, ale co z resztą?

24 czerwiec 2009 (Środa), godz. 18:00
pokaż dupe!
24 czerwiec 2009 (Środa), godz. 18:09
odpowiadając na pytanie:) ha ha ha…- będę negocjował, może chociaż liścia pozwolą przyodziać…a jak nie to zostanie mi być jak kameleon…iść boso przyodziany w szaty cielesnej natury he
24 czerwiec 2009 (Środa), godz. 20:47
Oby tylko pogoda była lepsza ;-) Życzę powodzenia!
26 czerwiec 2009 (Piątek), godz. 11:42
Pomysł z przejściem wzdłuż polskiego Wybrzeża jest świetny, tym bardziej że wbrew piosence Ireny Santor jest jeszcze trochę dzikich plaż. Ja przeszedłem z plecakiem, noclegami pod namiotem i wschodozachodami słońca nad morzem tylko Półwysep Helski. Było romantycznie. Udanej wędrówki.