Mechaniczna pomarańcza mówi do zobaczenia
- To co teraz, ha? – od tych słów zaczyna się obrazoburcza powieść Anthony Burgessa „Mechaniczna pomarańcza”, z której zaczerpnąłem pomysł na nazwę niniejszego bloga. Odpowiadając na pytanie głównego bohatera powieści, Alexa, muszę stwierdzić, koleżkowie i kuleżanki moje, że to już ostatnia Mechaniczna pomarańcza na portalu Nowin podpisana moim nazwiskiem. Z przyczyn niezależnych ode mnie muszę pożegnać się z Internautami.
W ciągu czterech lat na blogu prowadzonym razem z Grzegorzem Królem opublikowałem około 300 tekstów poświęconych kinu, literaturze i zmianom kulturowym zachodzącym w naszym kraju. Nie wiem, czy to dużo, czy mało, najważniejsze, że niektóre z nich spotykały się z żywą reakcją Internautów. Gdy broniłem legendy AK w kontekście szokujących wyznań Stefana Dąmbskiego, brutalnego wykonawcy wyroków śmierci AK na Rzeszowszczyźnie, ktoś skomentował, że jaka by nie była prawda o egzekutorze, to nikt do Polski nie zapraszał ani Niemców, ani Sowietów. Proste, mocne słowa rozwalające w pył monologi różnych mędrków na temat rzekomo fałszywego mitu AK.
Na blogu prezentowałem wyłącznie własne opinie i tylko ja jestem za nie odpowiedzialny. Generalnie przyświecała mi myśl Anthony Burgessa, by nie pozwalać różnym postępowym macherom nakręcać i formatować nasze mózgi.
Na koniec chciałbym podziękować osobom, bez których ten blog nie mógł się ukazywać. Dziękuję też kolegom z pokoju redakcyjnego za inspirujące dyskusje, a paniom ze sklepu Motylek za świeże obwarzanki.
Wszystkim składam życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w nadchodzącym 2012 roku.
Do zobaczenia gdzieś w realu i wirtualu!

14 grudnia 2011 (środa), godz. 11:41
@Piotrze podaj chociaż przyczynę odejścia!
14 grudnia 2011 (środa), godz. 12:43
Z prostej przyczyny: po kilkunastu latach pracy w Nowinach pożegnałem się z moją firmą.
14 grudnia 2011 (środa), godz. 19:33
Ty i Jaromir, czy nie za duży ubytek ludzi prawych z Nowin!? Żegnaj i powodzenia!
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 7:50
Prawość serca nie powinna być przeszkodą; ani w znajomości polskiej ortografii, ani – tym bardziej – logiki dziejów. Bo przecież, choćby; młodzież czyta i – zgorszenie jest …
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 13:36
Szkoda, bardzo lubiłem czytać Pańskie wpisy.
15 grudnia 2011 (czwartek), godz. 15:31
No cóż, panie Piotrze a gdzie teraz będzie można pana spotkać? Pozdrawiam i życzę powodzenia.
23 grudnia 2011 (piątek), godz. 9:37
No cóż, sensowni ludzie często muszą odejść natomiast śmiecie płyną dalej z prądem…