platforma blogowa portalu
nowiny

Archiwum kategorii: muzyka

m.i.a. i gavras rozwalają. dosłownie… (teledysk nie dla dzieci)

uwaga! rzecz jest momentami dość drastyczna. nawet na jutubie zakazali tego puszczać.

http://www.vimeo.com/11219730

pani artystka o pseudonimie m.i.a. ponoć dobra jest. nie wiem, nie słucham takich rzeczy. klip do promującego jej najnowszy krążek kawałka “born free” zasługuje jednak na uwagę, bo czegoś tak dobrego dawno nie widziałem. ciężko nawet w sumie klipem to nazwać, do czynienia mamy przecież z filmem krótkometrażowym.

jego autorem jest romain gavras – mistrz od teledysków (m.in. prezentowany tu kiedyś klip justice – “stress”) oraz autor filmu “notre jour viendra”, który premierę będzie miał jeszcze na tych wakacjach (chociaż pewnie nie w polsce, więc tu strona oficjalna produkcji – notre jour viendra)… pozdrawiam.

festiwal spinacz 2010 już w sobotę…

buldog, pablopavo i ludziki, carrantouohill i kwarted jorgi, czyli każdy znajdzie coś dla siebie. już w sobotę w kolbuszowej startuje festiwal spinacz 2010. na plenerowej scenie tradycyjnie wybrzmiewać będzie mieszanka dźwięków wszelakich – od rocka, przez raggamufin, po celtycki folk…

Czytaj dalej…

the flaming lips: czasem leje się krew…

YouTube Preview Image

szczerze powiem, że z nazwy znam, ale nigdy specjalnie ich nie słuchałem. cieszę się jednak, że będzie to jedna z gwiazd na offie. no bo jeśli ktoś ma takie teledyski do swoich kawałków, to i zapewne na żywo radzi sobie nieźle. przed państwem the flaming lips. Czytaj dalej…

the fall: punk, szaleństwo, poezja…

YouTube Preview Image

the fall to jak dla mnie jeden z najbardziej oczekiwanych zespołów piątej edycji off festival. o ile się odbędzie. znany ze swego szaleństwa mark e. smith – lider grupy, jest bowiem na tyle nieprzewidywalny, że równie dobrze, może dotrzeć do katowic, ale nie pojawić się na scenie…

Czytaj dalej…

pulled apart by horses: chcę zobaczyć tych chłopców…

najlepsze w off festivalu jest to, że o wielu grających tam zespołach człowiek nie ma zielonego pojęcia. z góry założyć jednak może, że będą dobre. sprawdza się w ponad 90 procentach.

osobiści szukam na chybił trafił np. patrząc na kraj pochodzenia albo nazwę. tym razem padło na brytoli z pulled apart by horses. ogień, proszę państwa. zresztą proszę sprawdzić jak gra brytyjska młodzież:

YouTube Preview Image

Czytaj dalej…

off jak gorąco, czyli elvis zmartwychwstał…

czas zacząć pisać o najlepszym tegorocznym festiwalu muzyki alternatywnej w polsce. chodzi o organizowany przez artura rojka z grupy myslovitz off festival. tegoroczna edycja odbędzie się w katowicach w dniach 5-8 sierpnia.  w tej chwili potwierdzonych jest już ponad 70 artystów, cały czas pojawiają się nowi…

Czytaj dalej…

zaproszenie na koncert: the idoru + cf 98 + the sabała bacała…

piękni chłopcy z the idoru...

panki jutro zagrają w rzeszowie. garść zatem informacji w temacie i klipów sztuk trzy…

Czytaj dalej…

szwedzki hc na początek tygodnia…

YouTube Preview Image

przygody haładżia na sudańskiej barce i koncert the ex…

żałoba się skończyła, jak dobrze. chciałbym zatem zaproponować temat relaksacyjny, o podróży trzech białych na barce z paliwem płynącej w górę nilu do stolicy południowego sudanu: haładżia znaczy biały człowiek…

poza tym, gdyby ktoś w niedzielę był w lublinie, polecam koncert starych pankowców z holenderskiej grupy the ex. sam bym pojechał, ale muszę pracować. tu zacny teledysk:

YouTube Preview Image

słabo jednak w bohemie, zatem juba boys…

nie będę pisał o tym jak nagłośnienie może spieprzyć nawet dobry koncert, bo to chyba jasna sprawa. tak też wczoraj było. więc zamiast o mango collective, powrót do klimatów sudańskich.

mała próbka tego o czym wczoraj pisałem. juba boys to chyba sztandarowy produkt hiphopowy ze stolicy południowego sudanu. żałuję, że to nie ich był koncert, namiastkę jednak dostałem. po wygibasach i udawanych śpiewach, nim na scenie pojawił się główny gwiazdor (którego pseudonimu artystycznego niestety nie zapamiętałem), mikrofon w posiadanie wziął miejscowy raper. nie był to freestyle najwyższych lotów, w ogóle o jakichkolwiek lotach ciężko mówić w tym przypadku, jednak szacunek do współziomków było słychać w co drugim wersie.

“juba boys, juba boys!!!” – skandował rytmicznie. przed państwem zatem chłopaki z juby:

YouTube Preview Image