platforma blogowa portalu
nowiny

Archiwum kategorii: podróże

Podole: nie zamykać się w narodowych twierdzach

Krótki wypad na Podole. Z rezerwą, by nie ulec mitotwórczemu myśleniu o dawnych Kresach. Ale moje obawy okazały się przedwczesne. Nie towarzyszyła mi kresowa nostalgia, tylko zwykła satysfakcja z poznawania naszej przeszłości.

Czytaj dalej…

„Wenecja” Kolskiego, czyli turystyka niejedno ma imię

 

Dobrze się stało, że kinowa premiera filmu Jana Jakuba Kolskiego „Wenecja” o początku II wojny światowej w Polsce zbiegła się z wakacjami. Wszak dla żołnierzy niemieckich atak na Polskę był początkiem wielkiej wschodniej przygody.

Ze zbiorów Janusza Motyki

Czytaj dalej…

pokaz zdjęć z sudanu w pubie underground…

zapraszam wszystkich wiernych czytelników na pokaz zdjęć z dwumiesięcznej przeprawy przez sudan, którą w lutym i marcu zrobiliśmy w ramach projektu afrykanowaka.pl. razem ze mną w pubie underground pojawią się jakub pająk z krakowa i piotr strzeżysz z warszawy, z którymi to przyszło mi spędzić tygodnie tej szalonej włóczęgi…

Czytaj dalej…

z ostatniej chwili: pokaz slajdów z sudanu…

gdzieś na pustyni nubijskiej... (fot. piotr strzeżysz)

może trochę późno daję znać, lecz akcja to nagła i spontaniczna. więc jeśli ktoś z państwa nie zaplanował jeszcze dzisiejszego wieczoru, zapraszam do pubu remont przy ul. mochnackiego 23 w rzeszowie na pokaz slajdów z IV i V etapu afrykinowaka. razem ze zbyszkiem  gałęzą i jakubem pająkiem opowiemy o naszej dwumiesięcznej podróży przez sudan śladami kazimierza nowaka. będzie wesoło…

przygody haładżia na sudańskiej barce i koncert the ex…

żałoba się skończyła, jak dobrze. chciałbym zatem zaproponować temat relaksacyjny, o podróży trzech białych na barce z paliwem płynącej w górę nilu do stolicy południowego sudanu: haładżia znaczy biały człowiek…

poza tym, gdyby ktoś w niedzielę był w lublinie, polecam koncert starych pankowców z holenderskiej grupy the ex. sam bym pojechał, ale muszę pracować. tu zacny teledysk:

YouTube Preview Image

słabo jednak w bohemie, zatem juba boys…

nie będę pisał o tym jak nagłośnienie może spieprzyć nawet dobry koncert, bo to chyba jasna sprawa. tak też wczoraj było. więc zamiast o mango collective, powrót do klimatów sudańskich.

mała próbka tego o czym wczoraj pisałem. juba boys to chyba sztandarowy produkt hiphopowy ze stolicy południowego sudanu. żałuję, że to nie ich był koncert, namiastkę jednak dostałem. po wygibasach i udawanych śpiewach, nim na scenie pojawił się główny gwiazdor (którego pseudonimu artystycznego niestety nie zapamiętałem), mikrofon w posiadanie wziął miejscowy raper. nie był to freestyle najwyższych lotów, w ogóle o jakichkolwiek lotach ciężko mówić w tym przypadku, jednak szacunek do współziomków było słychać w co drugim wersie.

“juba boys, juba boys!!!” – skandował rytmicznie. przed państwem zatem chłopaki z juby:

YouTube Preview Image

w drodze do sudanu, w drodze do chartumu…

mistrz gry w domino w swoim zywiole :D

mistrz gry w domino w swoim zywiole :D

salam.

co prawda juz w tym sudanie od przeszlo tygodnia ale pierwsza relacja o tym jak sie tu dotoczylismy jest tu: w drodze do sudanu…

tymczasem miasto atbara, gdzie wrocilismy na szlak kazimierza nowaka. stad podobnie jak on, pociagiem kierujemy sie do chartumu.po drodze zrobimy tylko przerwe przy piramidach w meroe.

temperatura podchodzi pod 40 stopni, piwo jest bezalkoholowe, za to kobiety piekne nieslychanie.

„Czarna suknia” – film o przekraczaniu granic obcości

 „Avatar”, film o kosmitach przebranych za Indian, zachęcił mnie do powtórnego obejrzenia nieco zapomnianego obrazu Bruce’a Beresforda „Czarna suknia” z Lothairem Bluteau w roli głównej. Szkoda, że film ten dotychczas nie ukazał się u nas na DVD.

czaran suknia

 

Czytaj dalej…

wadi halfa, dalej na rowerach…

tak sie sprawy maja:

po 18 godzinach na zaladowanym do granic mozliwosci promie, dotarlismy do wadi halfa w sudanie. stad jak kazimierz nowak chcielismy elegancko pociagiem dojechac do akbary, pociagu jednak nie ma i pewnie juz nigdy nie bedzie, bo wybudowano droge z asfaltu i ciufcia w ten sposob dokonala zywota swego.

wiec zmiana planow. trzeba dosiasc rowerow – przed nami jakies 1000 km do chartumu, co mi sie srednio usmiecha, coz jednak zrobic :)

poza tym goraco, poza tym super swietnie.

poza tym miala tu byc relacja pieknie przygotowana ale dziura taka, ze cud to internet, na niedzialajace porty usb nie ma co narzekac…

kierunek sudan…

Picture 036 bardzo male

 

przed panstwem ekipa IV etapu afryki nowaka – projektu poswieconego kazimierzowi nowakowi, ktory w latach 1931 – 1936 samotnie pokonal afryke. siedzimy wlasnie w miescie asuan na poludniu egiptu, jutro z rana promem chcemy sie dostac do sudanu, by przejechac caly kraj i dotrzec do ugandy, gdzie paleczke przejmie kolejna ekipa. wraz ze mna (ten po prawej) sa piotr strzezysz, zbyszek galeza i jakub pajak. plus jeden z przechodniow, ktory nie odmowil sobie wejscia w kadr.

na razie zapraszam na www.afrykanowaka.pl, wkrotce tez cos wiecej tu…